Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laven. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Laven. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 czerwca 2017

środa, 17 maja 2017

Od Lavena do Dakoty

Jak zwykle wstałem wcześnie rano. W sumie to wcale nie chciałem się budzić ale niestety było lato. Obudziło mnie gorąco buchające ze wszystkich stron. Wstałem i leniwie się przeciągnąłem, znowu kolejny piękny, upalny dzień. Przeciągnąłem się i usiadłem rozglądając się dookoła. Tu było naprawdę ładnie, aż żal mi było opuszczać moją jednodniową noclegownię. No ale cóż, jak się nie ma domu to się wędruje. Wstałem i niespiesznie ruszyłem przed siebie. " Gdzie dzisiaj?-zapytałem sam siebie " oczywiście doskonale znałem odpowiedź. A ona dumnie głosiła " przed siebie" . A więc ruszyłem. Dzień jak co dzień. Ptaszki świeciły, słoneczko śpiewało. A nie, trochę na odwrót, słonko świeciło, ptaszki śpiewały, a ja sobie dreptałem po leśnym poszyciu. Patrzyłem na otaczające mnie drzewa. Były piękne, zawsze mnie zachwycały. Miały w sobie sobie jakąś majestatyczną i wesołą za razem dzikość. Nieugięte, przetrwały nie jedną burzę i powoli pięły się ku górze rosnąc w potęgę. Delikatny powiew wiatru niósł ze sobą przepiękny zapach igliwia. Nagle poczułem też inny zapach, to było mięso, jakieś zarżnięte zwierze. Dopiero teraz dotarło do mnie jak bardzo byłem głodny. Zatrzymałem się i przez chwilę lokalizowałem źródło zapachu, po czym ruszyłem w jego kierunku. Na niewielkiej polance leżała jakaś niedojedzona sarna. Rozejrzałem się dookoła, ale nikogo nie zauważyłem. Już prawie wychodziłem poza krąg drzew kiedy zobaczyłem jak do mojego niedoszłego śniadania podchodzi jakaś wadera. Zakląłem w duchu, jednak nie zrezygnowałem i zaszyłem się w krzakach. Patrzyłem na nią i czekałem kiedy sobie wreszcie pójdzie, na moje szczęście jeszcze mnie nie wyczuła. " ile można siedzieć przy jednej sarnie" przemknęło mi przez myśl. Nie wiem ile czekałem, ale zdecydowanie za długo. Położyłem głowę na łapach i zamknąłem oczy. Obudził mnie potworny ból w ogonie.
Natychmiast się zerwałem i obróciłem o 180 stopni. Zobaczyłem tą samą waderę.
-Nadepnęłaś mi na ogon- warknąłem wściekle.
-A ty wparowałeś do mojego domu- odpowiedziała równie wściekle.
Rozejrzałem się dookoła i niedaleko zobaczyłem jakąś jaskinię, zapewne jej. Spojrzałem na nią chłodno i opanowałem swój gniew.
-W takim razie bardzo przepraszam.
Odwróciłem się do niej i ruszyłem z zamiarem odejścia, lecz wtedy usłyszałem za sobą jej ostre wręcz rozkazujące słowa.
-Zaczekaj.

Dakota?

wtorek, 16 maja 2017

Nowy wilk - Laven

KONTAKT: wirtutimilitari [hw]
Laven
PŁEĆ: Samiec
WIEK: 3 lata
PARTNER: brak
KRÓLESTWO: Nocy
OPIS: Laven jest spokojnym i dojrzałym emocjonalnie basiorem. Kieruje się głównie zdrowym rozsądkiem i logiką, jednak nie zawsze. Stosunkowo łatwo wyprowadzić go z równowagi a wtedy ani z logiki ani z rozsądku nie korzysta. Lubi żartować, czasami tak po prostu, a czasami z innych. Jest dosyć pomocny i opiekuńczy ale jak wszystko w jego charakterze ma swoje granice. Nigdy na nikogo nie gniewa się zbyt długo i prawie zawsze podaje jako pierwszy łapę na zgodę. Lubi walczyć, wręcz to kocha jednak prawie nigdy nie stara się skrzywdzić swojego przeciwnika. Zawsze do wszystkich zwraca się z szacunkiem, niezależnie od tego czy dana osoba na to zasługuje czy też nie. Nie lubi powracać do przeszłości, właściwie stara się o niej zapomnieć. Ma kilka swoich dziwactw.
WYGLĄD: Laven jest biało szaro brązowo czarnym wilkiem. Ma też jasnoniebieskie oczy. Na swoje własne nieszczęście jest dosyć puchaty. Często przez to wygląda na większego i grubszego niż jest. Jednak pozory mylą i jest on bardzo zwinny. Nielubi biegać przez swój dosyć długi i równie puchaty jak on sam ogon który zawsze zahacza o jakieś badyle.
STANOWISKO: Dyplomata
RODZINA: Zginęli tak dawno że w jego pamięci zatarły się ich wizerunki tworząc bezkształtne szare kształty.
SZCZENIĘTA: brak
MOC: Może on kontaktować się z duchami które będą musiały za każdym razem spełnić jedno jego życzenie. Jednak za każdym razem dychy zabierają w zamian niewielki skrawek jego duszy. Pewnego dnia może to doprowadzić do tego że zamieni się w bezmyślne stworzenie które będzie zabijać wszystko co stanie mu na drodze, dlatego stara on się unikać używania tej mocy jak ognia.
WOLFLARY: 100
CIEKAWOSTKI:
- lubi nocami spacerować i obserwować gwiazdy
Szablon wykonała Sasame Ka dla Zaczarowane Szablony